BKS Stal - Małapanew Ozimek 4:0
W meczu 27. kolejki III ligi śląsko-opolskiej BKS Stal zagrał z Małąpanwią Ozimek.
BKS Stal - Małapanew Ozimek 4:0 (2:0)
Bramki:
1:0 Wiśniewski (37')
2:0 Karcz (45+1)
3:0 Karcz (62')
4:0 Karcz (77')
BKS Stal: Kozik, Dzionsko, Dancik, Szczurek, Zdolski, Caputa (60. Luke), Sobala, Czaicki, Karcz (81. Iskrzycki), Brychlik (Szumilas), Wiśniewski (77. Rucki)
Małapanew: Kosut, Zmuda, Cembolista, Lewandowski, Riemann, Robak, Górniaszek (89. Matusz), Wróblewski (70. Okos), Karabin, Wiśniewski (46. Brzenska), Romanowski (70. Meryk)
W sobotnim meczu BKS Stal z Małąpanwią Ozimek nie trudno było wskazał faworyta. Bielszczanie, zajmujący trzecie miejsce w lidze zgromadzili do tej pory 53 punkty, a Małapanew 11 oczek, dzięki którym plasowała się na ostatniej 20. pozycji. Podopieczni trenera Rafała Góraka chcieli koniecznie odczarować Stadion Miejski w Bielsku-Białej, na którym dwa ostatnie mecze zaledwie remisowali. Istotne było także podtrzymanie serii 12 meczów bez porażki.
Już początek meczu wskazywał na to, że to gospodarze będą stroną dominującą. W 8. minucie prostopadłe podanie dotarło do Filipa Wiśniewskiego, który będąc sam na sam z Kamilem Kosutem źle przyjął sobie piłkę, przez co ubiegł go obrońca. W 24. minucie bielszczanie świetnie wykonali rzut rożny. Marcin Czaicki wycofał na 15 metr do Damiana Zdolskiego, a ten strzelił w środek bramki, przez co bramkarz gości nie miał problemów ze złapaniem piłki. Przez kolejne minuty dość nieoczekiwanie do głosu doszli goście, którzy próbowali zagrozić bramce Krzysztofa Kozika. W 37. minucie wreszcie gospodarze wyszli na prowadzenie. Piłkę w pole karne dośrodkował Kamil Karcz, a do pustej bramki skierował ją Filip Wiśniewski, dla którego było to już 17 trafienie w tym sezonie. Dwie minuty później piłka znów znalazła się w bramce Małejpanwi. Tym razem jednak sędzia dopatrzył się pozycji spalonej, na której był Wiśniewski. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy było już 2:0. Kamil Karcz minął bramkarza i ze stoickim spokojem skierował piłkę do bramki.
Na początku drugiej części szansę na gola mieli goście. Strzał Przemysława Karabina obronił jednak Krzysztof Kozik. W 62. minucie padła trzecia bramka dla bialskiej Stali, którą zdobył Kamil Karcz. Ten sam piłkarz w 77. minucie skompletował hattricka po podaniu Luke. Przez całą drugą połowę zdecydowaną przewagę mieli gospodarze, którzy nie dawali Małejpanwi wielu szans. Bielszczanie prowadzili atak pozycyjny i co jakiś czas zagrażali bramce gości. W sumie kibice bialskiej Stali w sobotnim spotkaniu zobaczyli aż 4 gole. Wyraźne zwycięstwo BKS Stal to dobry prognostyk przed derbami Bielska-Białej, które już za tydzień.







